Wielu z nas, przeglądając internet, często nawet przez przypadek, zupełnie bez swojej woli trafiło na jakąś stronę związaną z erotyką czy na reklamę, która krótko mówiąc, niezbyt pasowała do treści oglądanej przez nas strony internetowej, przedstawiającej na przykład roznegliżowane młode dziewczyny czy urywki z sex. filmów. Dlatego na całym świecie toczy się dyskusja, czy pornografii w internecie nie jest po prostu za dużo. Często wpisując w wyszukiwarkach frazy, które nie skojarzyłyby nam się z erotyką, możemy trafić właśnie na takie strony. Dlatego, w wielu krajach myśli się o zakazie lub kontrolowaniu stron o tematyce pornograficznej zanim te wejdą do internetu. Z drugiej strony jednak, patrząc na adres czy opis strony nie trzeba dużo myśleć, aby wywnioskować co znajdziemy na danej witrynie, a każda strona erotyczna, ma obowiązek informować nas, że właśnie próbujemy wejść na stronę, gdzie znajdują się materiały dla dorosłych. Wszyscy wiedzą, że to żadne zabezpieczenie, a młody człowiek trafiający na taką stronę na pewno zainteresuje się i wejdzie mimo wszystko. Dlatego powstaje wiele tak zwanych nianiek internetowych, których bazy są na bieżąco uaktualniane i które blokują dostęp do stron pornograficznych.